Blog > Komentarze do wpisu
u poncjusza pi豉ta

Na pocz徠ek - troch poniewczasie - co o tematyce wielkanocnej.

Edward Szyma雟ki
U Poncjusza Pi豉ta

(fragment poematu)

Zbiegowiska czyni貫 na drogach,

t逝mom cham闚 u篡cza貫 chleba.

A i to ci nie ujdzie na sucho,

瞠 „bogacz

(tak m闚i貫?)

nie przejdzie do nieba

jako wielb陰d przez igielne ucho”.

Zgranych sobie wzi掖e towarzyszy:

bezrobotne pastuchy, rybaki-nicponie.

Mot這ch z tob szed g這dny i bosy,

nie zacni obywatele.

Czas ju by這 rozruchy uciszy,

demonstracjom po這篡 koniec.

W豉dza mia豉 cierpliwo軼i dosy,

lecz nie za wiele.

Tu s – widzisz – raporty dok豉dne.

Dawno ciebie ju mia貫m na oku.

No, a teraz syp pr璠ko i sk豉dnie,

jakich mia貫 wsp鏊nik闚,

wywrotowy proroku.

Milczysz? Dobrze. A w szabas w 鈍i徠yni

kto bi kupce i wywraca kramy?

To porz康ny Judejczyk tak czyni?

Takich my znamy!

Nie znale幢i przy tobie pieni璠zy.

Biedny jeste, co? 畝rty wolne!

Mo瞠 powiesz, ze 篡貫 w n璠zy,

jako ptaki bezdomne,

jako lilie polne…

Patrzysz dumnie. Nic nie chcesz rzec.

Mo瞠 skrucha ci piersi t這czy…

Hej, zostawcie nas! Wszyscy precz!

Pom闚my teraz w cztery oczy.

Powiadaj, ze Prawda i Mi這嗆

oto twoje has豉 m這dzie鎍ze.

S豉wa – rozumiem. Niechby i Bogactwo by這 –

ale Mi這嗆? Och, za豉ma r璚e!

Powiadaj, 瞠 czyni貫 cuda,

瞠 nikomu z貫go nie wyrz康zi.

Cuda? Sam lubi cuda, gdy mnie trapi nuda.

A z tym dobrym dzia豉niem

bardzo 幢e jest, kochanie,

bo

od czego w豉軼iwie s rz康y?

Szkoda ciebie. Pot篹nych masz wrog闚,

umiesz sobie popularno嗆 zdoby.

A przy twoim wp造wie na og馧

mo積a by wiele zrobi.

Czy tak samo. M闚 jeszcze surowiej,

do rozruch闚 si nawet posu.

A po cichu przyjd – co, gdzie, z kim: powiedz

i wska par najruchliwszych os鏏.

Milczysz. Trudno. Ja ciebie rozumiem –

mi這嗆 w tobie jest i prawda 篡wa.

T逝m – zarzewie.
Ty jest iskra w t逝mie.

Musisz zgin望!

Ja r璚e umywam…

1937

Wiersz z tomu „Wtajemniczenie”, Krak闚 1971

niedziela, 11 kwietnia 2010, siostraduckett

Polecane wpisy